Kim jest Dorosłe Dziecko Alkoholików?

Mianem Dorosłych Dzieci Alkoholików określa się dzieci, które dorastały w rodzinach w których jedno z rodziców było alkoholikiem. Termin ten zrodził się w latach 70 ubiegłego stulecia w Stanach Zjednoczonych, gdy zauważono, że u dzieci alkoholików wykształcają się specyficzne problemy, które w życiu dorosłym utrudniają im funkcjonowanie. Szacuje się, że w Polsce syndrom Dorosłego Dziecka Alkoholika, dotyka nawet 3 milionów osób.

Dzieciństwo DDA

Dziecko w rodzinie alkoholowej nie przeżywa dzieciństwa; ciągłe kłótnie, chaos, agresywne zachowania ze strony pijącego rodzica sprawiają, że dziecko żyje w ciągłym stresie. Przemoc psychologiczna występująca w rodzinach dysfunkcyjnych sprawia, że dziecko czuje się jak na wojnie. Dodatkowo niepijący rodzic zamiast na dzieciach, skupia się na tym, żeby mąż/żona przestał/a pić, niekiedy stosuje się szantaż emocjonalny wobec dziecka mówiąc mu np.: „Gdybyś lepiej się uczył, tatuś przestałby pić.” Dziecko czuje winne. Z całych sił próbuje być doskonałe, dopasować się tak by było doceniane przez rodziców. Jednak bezskutecznie, rodzice tego nie zauważają. Dziecko czuje się opuszczone i pozostawione samo sobie. Towarzyszy mu brak poczucia bezpieczeństwa, brak akceptacji, ciepła i czułości. Zasady w domu dysfunkcyjnym ciągle się zmieniają, nic nie jest pewne, ustalone. W takich domach nie ma jednostajnego rytmu, który sprawia, że wszyscy członkowie rodziny żyją w harmonii. Przez ciągłe nieoczekiwane zmiany dziecko żyje w niepewności i stresie.

DDA w dorosłym życiu

DDA wchodzi w dorosłość z cechami, które wykształciły się w dzieciństwie. Ma poczucie niskiej wartości i nie wierzy w siebie. Taka osoba bardzo często jest uzależniona emocjonalnie od rodzica niepijącego, przez co trudno jej zacząć autonomiczne dorosłe życie. Na szczęście temat DDA nie jest już tematem tabu. W wielu Polskich miastach takich jak Warszawa, Szczecin czy Kraków możemy odbyć terapię DDA, która jest finansowana przez NFZ. Taką terapię możemy przejść m.in. w mctu.pl.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *